Grupa śmierci czy marzeń? Polska czeka na losowanie mundialu

W piątek o godzinie 18 w Waszyngtonie rozpocznie się losowanie grup przyszłorocznych mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Polska jeszcze nie ma pewnego miejsca na mundialu, ale już teraz można snuć scenariusze – od wymarzonej grupy po tę, której lepiej nie zobaczyć na ekranie.

Losowanie z czwartego koszyka

Losowanie dla reprezentacji Polski ma szczególny wymiar, bo o sam awans trzeba jeszcze powalczyć w barażach – najpierw z Albanią, a w ewentualnym finale ze zwycięzcą pary Ukraina–Szwecja. Mimo to w PZPN-ie nikt nie ukrywa, że losowanie będzie śledzone z zainteresowaniem. Polska znajdzie się w czwartym koszyku, co oznacza, że trafi na drużyny z trzech wyższych – w tym jednego rywala z Europy i dwóch z innych kontynentów. W gronie potencjalnych przeciwników są giganci: Brazylia, Francja, Argentyna, ale i gospodarze – USA, Kanada, Meksyk.

Scenariusz marzeń i koszmaru

Wśród kibiców i ekspertów nie brakuje spekulacji. Grupa marzeń? Kanada z pierwszego koszyka, Szwajcaria z drugiego i Katar z trzeciego. Zestaw, który nie budzi grozy i daje szansę na spokojne mecze. Ale fortuna bywa kapryśna. Grupa śmierci mogłaby wyglądać znacznie gorzej: Francja, Urugwaj i Wybrzeże Kości Słoniowej – w takim towarzystwie o punkty byłoby wyjątkowo trudno.

Jan Urban i jego sztab mogą więc tylko obserwować losowanie i planować. Bo zanim ktokolwiek zacznie kalkulować, Polska musi jeszcze przejść przez marcowe baraże. A te – jak pokazuje historia – bywają bardziej emocjonujące niż sam mundial.