Body Roundness Index – nowy wskaźnik, który może zastąpić BMI

Od dekad to właśnie BMI służył jako podstawowe narzędzie do oceny masy ciała, choć jego ograniczenia były widoczne na każdym kroku. Teraz naukowcy proponują alternatywę – Body Roundness Index, czyli wskaźnik oparty na obwodzie pasa i wzroście, który lepiej odzwierciedla ryzyko zdrowotne związane z nadmiarem tkanki tłuszczowej.

Dlaczego BMI przestał wystarczać

BMI, czyli masa ciała podzielona przez wzrost do kwadratu, nigdy nie mówił całej prawdy o ludzkim organizmie. Nie odróżniał mięśni od tłuszczu, nie wskazywał, gdzie w ciele gromadzą się zapasy energii. W efekcie zawodowy sportowiec mógł mieć wynik alarmujący, a osoba z pozornie prawidłową wagą – ukryte problemy metaboliczne. Kluczowe jest nie tylko to, ile ważymy, ale gdzie magazynujemy tłuszcz. Szczególnie groźny okazuje się ten trzewny, zgromadzony w okolicach brzucha, którego BMI po prostu nie dostrzega.

Jak działa Body Roundness Index

Twórcy BRI wyszli z prostego założenia: skoro największe ryzyko wiąże się z tłuszczem brzusznym, warto skoncentrować się na obwodzie pasa. Wskaźnik wykorzystuje zaledwie dwa parametry – wzrost i obwód talii lub bioder, a następnie przelicza je na wynik określający stopień „okrągłości” sylwetki. Im wyższa wartość, tym większa ilość tkanki tłuszczowej w stosunku do wzrostu i tym wyższe ryzyko problemów zdrowotnych. Badania pokazują, że BRI lepiej niż BMI przewiduje zawartość tłuszczu trzewnego oraz ryzyko cukrzycy, nadciśnienia czy chorób sercowo-naczyniowych.

Jak interpretować wyniki

Interpretacja BRI jest prosta i bardziej intuicyjna niż w przypadku BMI. Wartości w zakresie 3–5 oznaczają zdrową sylwetkę i niskie ryzyko metaboliczne, a wynik powyżej 7 wskazuje już na nadwagę. Gdy BRI przekracza 10, mówimy o otyłości poważnie zwiększającej ryzyko chorób cywilizacyjnych. Co ważne, do obliczenia tego wskaźnika nie potrzeba specjalistycznego sprzętu – wystarczy centymetr i podstawowa znajomość własnego wzrostu.

W tym tkwi siła nowego narzędzia: prostota, a jednocześnie większa precyzja w uchwyceniu tego, co w zdrowiu metabolicznym liczy się najbardziej – rozmieszczenia tłuszczu. I może właśnie dlatego BRI ma szansę stać się wskaźnikiem, który wreszcie odda sprawiedliwość tym, których BMI od lat niesłusznie stawiało w roli „nadwagi”.