Wypożyczenie do FC Koeln otworzyło przed Jakubem Kamińskim nowy rozdział – i to taki, który czyta się z zaciekawieniem, nawet wśród niemieckich dziennikarzy. Polak jesienią imponował skutecznością i pracowitością, a jego nazwisko trafiło do prestiżowego rankingu magazynu „Kicker”.
Szóste miejsce w Bundeslidze. Eksperci już go dostrzegli
Kamiński w rundzie jesiennej zdobył pięć bramek i zanotował asystę, stając się jednym z filarów ofensywy FC Koeln. „Kicker” przyznał mu „klasę krajową” i sklasyfikował jako szóstego najlepszego skrzydłowego Bundesligi. Wyżej znaleźli się tylko piłkarze uznani już za klasę światową i międzynarodową, co jasno pokazuje, że Polak przebił się do ligowej czołówki. Kibice Kolonii nie kryją entuzjazmu, a władze klubu mają możliwość wykupienia zawodnika z Wolfsburga. Decyzja należy do Thomasa Kesslera – dyrektora sportowego, który wcześniej był bramkarzem i wychowankiem tego samego klubu.
Kamiński komentuje przyszłość z uśmiechem. Reprezentacja też w jego planach
– Jeśli Kessi zdecyduje, że mogę zostać, nie będzie to dla mnie żadnym problemem – mówi Kamiński w rozmowie z „Bildem”. Na razie jednak unika deklaracji. Skupia się na każdym kolejnym treningu i meczu, mając jeden główny cel – utrzymanie Kolonii w Bundeslidze. W wywiadzie podkreśla także wagę nadchodzących spotkań reprezentacji Polski. Barażowy mecz z Albanią będzie kluczowy w kontekście marzeń o awansie na mundial. Kamiński nie zamierza tego przegapić: – Po prostu muszę dobrze grać i być skoncentrowany. Wtedy przyjdzie czas na rozmowy o przyszłości – podsumowuje.