Nowe rozdanie w Legii Warszawa. Marcin Herra przejmuje stery, ale Mioduski zostaje na pokładzie

W Legii Warszawa szykuje się istotna zmiana – od 1 stycznia 2026 roku całościowe zarządzanie klubem przejmie Marcin Herra. Formalnie prezesem pozostanie jednak Dariusz Mioduski, który usuwa się w cień, ale z pozycji właściciela zachowuje kontrolę nad strategicznym kierunkiem.

Zarząd się kurczy, ale odpowiedzialność rośnie

Dotychczasowy trzyosobowy zarząd ustępuje miejsca bardziej skondensowanej strukturze – Legią pokieruje dwuosobowy zespół, w skład którego wejdą Mioduski i Herra. Z funkcji wiceprezesa zrezygnował Jarosław Jurczak, który po 12 latach pracy w klubie przenosi się do struktur właścicielskich. Mimo formalnego pozostania na stanowisku prezesa, to Herra – dotychczasowy wiceprezes – otrzymał pełne uprawnienia zarządcze. Decyzja Mioduskiego ma związek z potrzebą uporządkowania kompetencji i poprawy skuteczności działania klubu na wszystkich poziomach.

Nowy lider, stare wyzwania

Herra nie ukrywa, że sytuacja sportowa Legii wymaga natychmiastowej reakcji. Priorytetem ma być przygotowanie drużyny do rundy wiosennej i zmiana trajektorii wyników. – Przejęcie pełnego zarządzania klubem to ogromne wyzwanie i odpowiedzialność – przyznaje. Równolegle trzeba jednak zadbać o stronę organizacyjną i biznesową, które w dłuższej perspektywie przesądzą o stabilności projektu.

Symboliczna zmiana, czy początek transformacji?

Decyzja Mioduskiego nie jest formalną rezygnacją, ale wyraźnym krokiem w stronę oddania operacyjnej władzy. Czy to początek szerszej transformacji, czy jedynie taktyczny manewr – czas pokaże. Pewne jest jedno: Legia wkracza w nowy etap, w którym liczą się nie deklaracje, a konkretne rezultaty – na boisku, w gabinetach i w oczach kibiców.