Raków skraca wypożyczenie Rochy. Napastnik wraca do gry o najwyższe cele

Raków Częstochowa poinformował o decyzji skrócenia wypożyczenia Leonardo Rochy do Zagłębia Lubin. Powód? Portugalczyk wrócił do formy strzeleckiej i znów stał się graczem, który może realnie wpłynąć na wynik zespołu.

Rocha znów błyszczy, Raków reaguje

Jeszcze niedawno wydawało się, że Rocha nie odnajdzie się w układance Marka Papszuna. Po transferze z Radomiaka za 700 tys. euro nie potrafił przebić się przez konkurencję, a dobra dyspozycja Brunesa i transfer Rondicia tylko pogłębiły ten problem. Wypożyczenie do Lubina miało być szansą na odbudowę – i wykorzystał ją z nawiązką. Osiem goli w sezonie i istotna rola w drużynie Leszka Ojrzyńskiego, która zaskakuje formą, wystarczyły, by Raków postanowił działać.

W Częstochowie wiedzą, że napastnik w takiej formie może być kluczowy w walce o czołowe lokaty. Zwłaszcza że Rocha znów przypomina zawodnika z jesieni 2023, kiedy kończył rundę z 11 trafieniami. Teraz jest piątym najlepszym strzelcem ligi, a przed nim znajdują się tylko Bobcek, Ishak, Czubak i Bergier.

Powrót? Jeszcze niepewny

Skrócenie wypożyczenia nie oznacza automatycznego powrotu do Rakowa. Zagłębie Lubin ma zapisane w umowie prawo do wykupu 28-latka, co oznacza, że ostatnie słowo może należeć do klubu z Dolnego Śląska. Jeśli Miedziowi zdecydują się na transfer definitywny, Rocha zostanie tam, gdzie odzyskał formę i pewność siebie.

Pytanie tylko, jaką decyzję podejmą w Lubinie – bo zawodnik, który wciąga zespół do ligowej czołówki, nie zdarza się co sezon. A jeśli dodamy do tego kontekst — tylko dwa punkty straty do lidera — może okazać się, że to nie Raków, a właśnie Zagłębie zagra z Rochą o najwyższe cele.