Reprezentacja Polski poznała skład na listopadowe spotkania eliminacyjne mistrzostw świata. Selekcjoner Jan Urban postawił na mieszankę doświadczenia i świeżej energii, wprowadzając do drużyny kilka zaskakujących nazwisk.
Dwie próby przed mundialem
14 listopada biało-czerwoni zmierzą się z Holandią na PGE Narodowym, a trzy dni później zagrają z Maltą w Ta’ Qali. Oba mecze rozpoczną się o godzinie 20.45. Zgrupowanie kadry ruszy w poniedziałek w Warszawie, a tradycyjna konferencja prasowa – wyjątkowo – odbędzie się dzień później. Urban zapowiedział, że kluczowe będą nie tylko wyniki, ale i obserwacja nowych zawodników w kontekście przyszłorocznych eliminacji.
Niespodzianki w składzie
Na liście powołanych znalazło się kilku debiutantów, w tym Kryspin Szcześniak z Górnika Zabrze i Filip Rózga ze Sturmu Graz. Ich obecność to sygnał, że selekcjoner szuka świeżej krwi w każdej formacji. Zabrakło za to Oskara Pietuszewskiego, który najpewniej ponownie trafi do drużyny młodzieżowej. Kadra wygląda solidnie – w bramce pojawią się m.in. Drągowski, Grabara i Skorupski, w ataku zaś klasyczny tercet: Lewandowski, Buksa i Piątek.
Zespół z ambicją i potencjałem
Urban podkreśla, że to zgrupowanie ma być testem nie tylko formy, ale też charakteru. Obecność doświadczonych zawodników, jak Zieliński, Szymański czy Grosicki, ma pomóc młodszym w adaptacji do rytmu reprezentacyjnego. Polska zagra u siebie z przeciwnikiem z najwyższej półki i zakończy rok spotkaniem, które – przynajmniej w teorii – powinno przynieść komplet punktów.